Zaniki pamięci, czyli jak nie jeść zupy z mąki?

Zaniki pamięci u bliskiej osoby, rodzica, dziadków przyprawiają o przygnębienie i poczucie bezsilności. Patrzenie na proces starzenia jest przykry, ale czasu zatrzymać się nie da. Zwykłe zapominanie o drobnych sprawach może zdarzyć się każdemu, niezależnie od wieku. Problem pojawia się w chwili gdy zamiast rosołka w zupie, ląduje tam torebeczka z herbatą, założenie bluzki wiąże się z pomocą, a wnuczka na ulicy okazuje się obcą osobą. Nagle osoba pełna życia, zaradna, wesoła przepoczwarza się w człowieka nie mogącego poradzić sobie z podstawowymi czynnościami. Mało tego, pojawia się strach, że podczas naszej nieobecności może dojść do tragedii. Wystarczy odkręcony gaz, garczek zostawiony na ogniu, niefortunny upadek, a często zaginięcie naszego podopiecznego. W takich wypadkach należy zabezpieczyć dom, kuchenkę gazową wymienić na indukcyjną, piecyk gazowy zakręcić na czas naszej nieobecności, a do kranów zamontować podgrzewacze. Przymocowanie dywanów czy wykładzin specjalnymi taśmami zapobiegnie nieszczęśliwym upadkom. Warto poszukać pomocy w instytucjach, które udostępniają dzienną pomoc pielęgniarki. Jeśli nie jest to możliwe ze względów finansowych, zaangażować rodzinę, sąsiadów do wizyt pod naszą nieobecność. Często okazuje się, że środki zapobiegawcze zawodzą, warto wtedy przemyśleć czy dom opieki nie jest najlepszym rozwiązaniem. W dzisiejszych czasach domy takie są dalekie od tzw. „domów starców”. Warto przyjrzeć się ofertom, a przekonamy się, że bliska osoba może więcej zyskać takim rozwiązaniem niż stracić.

Both comments and pings are currently closed.