„Kurzajki” zmora przedszkola i jego rodziców

Ile razy patrzyłaś/eś na rączkę swojego malucha ze smutkiem, bo oto znów pojawiła się na niej kolejna kurzajka… Brodawka, potocznie nazywana kurzajką jest ciężkim przeciwnikiem, wywoływana przez różne typy wirusa brodawczaka ludzkiego. Istnieje kilkanaście odmian brodawek, jednak dzieci w wieku przedszkolnym dotykają najczęściej kurzajki rosnące na rączkach bądź stopach. Zarazić się można przez dotyk, słabszy organizm nie potrzebuje zbyt wiele aby do zarażenia doszło. Usuwać można na wiele sposobów, jednak w większości przypadków brodawki powstają na nowo, w tych samych, bądź niedalekich miejscach. Wizyta u dermatologa kończy się zazwyczaj wypaleniem takiego nieproszonego gościa. Elektrokoagulacja, przy użyciu elektrod jest zabiegiem bolesnym i pozostawia po sobie ślad na długi okres, wypalony strupek jest dość duży i odpada po kilkunastu dniach, często pozostawia bliznę. Krioterapia jest kolejną z metod, niestety równie bolesną. Używa się w tym celu metalowego pręcika, który po zanurzeniu w ciekłym azocie przykłada się do miejsca zarażonego. Podczas zabiegu czuć zimno, jednak po zakończeniu odczucie bólu jest wysokie. Następnie pojawia się duży bąbel wypełniony płynem, który z czasem zasycha i odpada. Odkryciem ostatnich lat jest laser, usuwanie tą metodą jest chyba najlepszym wyjściem, skuteczne, bezbolesne i z reguły nie pozostawiające blizn. Nie pozwól na cierpienie dziecka, dowiedz się gdzie wykonują takie zabiegi i umów swą pociechę na konsultacje.

Both comments and pings are currently closed.